Kontakt:
tel. 665 36 63 63
e-mail: kliknij tutaj
skype:  kliknij tutaj



Referencje

*   *   *

Wielokrotnie wracam do rozmów z Panią, które na pewno stały sie natchnieniem do moich działań, do moich postanowień, do realizacji tego, co w moim życiu ważne.
Dzięki Pani konsultacjom, dzięki Pani ciepłu i przekonaniu mnie, że warto walczyć o to nowe, inne życie, wierzę dziś, że to życie wygrałem.
Funkcjonuje dziś w przekonaniu o otrzymaniu od losu kolejnej szansy na to, aby moje życie było szczęśliwe. Pani, która tak wspaniale potrafiła mnie otworzyć na to, co w sobie zamknąłem, o czym w swojej rozpaczy, zapomniałem. Pani rozmawiając ze mną przez wiele godzin dotarła mentalnie do tego we mnie, o czym ja myślałem, że już nie istnieje. 

Ja przecież jeszcze osiem miesięcy temu, nie umiałem w żaden sposób odnaleĽć sensu dalszego istnienia. Przecież w moim mniemaniu straciłem wszystko. Wszystko, co tak bardzo kochałem. Nie potrafiłem wtedy uwierzyć. Było we mnie tylko nic. To nic otaczało mnie z każdej możliwej strony. Nie miałem żadnego punktu zaczepienia na coś, co może być dobre, ważne jeszcze w życiu. W moim życiu, które uważałem wtedy za stracone.
 
To Pani natchnęła mnie wiarą w to, w co już nie wierzyłem. To Pani w tym popiele mojej rozpaczy, odnalazła może ostatnią tlącą sie iskierkę i pomogła mi Pani na nowo rozpalić moje nowe ognisko życia. Pamiętam jak mówiła Pani o tym, abym siebie umiał pokochać, abym odnalazł w sobie to nowe, które jest dane wtedy, kiedy to stare tak tragicznie z nami się obchodzi. (…) 

Nie czułem jeszcze, że Pani na nowo rozpala tą bodaj ostatnia iskierkę życia tkwiącą we mnie. Bo ten cud, który dokonywał się dzięki Pani, musiał przyjść, przyjść mną samym. Moimi przemyśleniami, moją siłą, o której myślałem, że jej nie posiadam a przecież okazało się, iż  mam jej ogrom. Pani  w jakiś dla Siebie tylko znany sposób umiała ją we mnie obudzić. Bo ta siła nawiele lat usnęła we mnie. Usnęła naiwnością, nie kochaniem siebie, niewiarą że może być lepiej. (…)

To Pani mi sugerowała niejednokrotnie o tym, że w życiu nic nie dzieje się z przypadku, że to, co nas teraz tak okrutnie doświadcza jest zawsze trampoliną do innego życia a czy lepszego to tylko od nas zależy. I tak powoli te wszystkie Pani słowa zaczęły nabierać rzeczywistego wymiaru. To, co tworzyłem w swoich marzeniach, zamieniało się w namacalną rzeczywistość.
Wykreowałem swój nowy wizerunek. Wizerunek taki, jaki jest mi dany. Człowieka wesołego, pełnego energii, wiary w siebie i innych.
Przeszedłem wewnętrzną metamorfozę. Jestem sobą. Kocham siebie i innych. Wyrzuciłem z siebie złość, gorycz niepowodzeń. Jeśli nie jest w danym momencie tak, jak bym chciał, to nie popadam w zwątpienie. Przecież mam w sobie siłę tworzenia. I stworzę w swoim życiu to wszystko, co będę tylko chciał, bo cieszę się życiem, bo to piękno życia odnalazłem ponownie w sobie. 

Pani Joasiu, mam poczucie tego, że wszystko, co jeszcze wspaniałe w życiu, jest jeszcze przede mną. Bardzo się o to staram.
(…) Jeszcze raz dziękuję za Pani mądrość, która obudziła we mnie to, kim dziś jestem. Rozpaliła Pani wielkie ognisko mojego nowego życia, a ja nie zapomnę o "paliwie", aby nigdy nie zgasło.

Darek
Jelenia Góra, 27.11.2009

 

*   *   *

Joasia ma w sobie dobroć i miłość. Te dwie cechy spowodowały, że uwierzyłam iż może mi pomóc. Spotkania z nią sprawiły, że na nowo ogarnęło mnie uczucie miłości, które było gdzieś głęboko we mnie ukryte - zakopane i nie chciane. Pokazała mi, że życie przepełnione miłością, spokojem i wewnętrzną harmonią jest czymś najwspanialszym na świecie. Jest czymś do czego każdy znas powinien dążyć. Z miłością łatwiej jest iść przez życie, choć mi wydawało się, że jak się zamknę w sobie i otoczę murem to będzie mi łatwiej.
Fakt - było, ale tylko przez chwilę. W sumie to o jedną chwilę za dużo. Przez swój egoizm i upór straciłam miłość mojego życia.
Dzięki Joasi nabrałam pewności siebie i pewności, że wszystko będzie dobrze. Nie powiem, że jest mi łatwo, ale myślę, że najgorsze dzięki niej mam już za sobą. 

Agnieszka
Jelenia Góra, 23.09.2009

 

*   *   *

Pani Joasiu. Polecać będę każdemu Pani osobę, wskazała Pani mi i mojemu mężowi jak można się porozumieć, jak lepiej żyć w małżeństwie, że można mieć bagaż bólu, złości i że należy to opróżnić. Pokazała nam Pani parę ćwiczeń na komunikację (…).
Dzięki Pani dowiedziałam się, że zazdrość NIE JEST NICZYM ZŁYM... Spotkania z Panią to bezcenny dar, serdecznie dziękujemy.

E i B Gosztyła
26.08.2009

 

*   *   *

W pogoni za ideą miłości, zdobyciem akceptacji i sukcesem zagubiłam siebie. Joanna pomogła mi, prowadząc mnie krok po kroku, na nowo odkryć ścieżkę do mojego życia. W zgodzie i w szczerości ze sobą, z ufnością, radością i miłością do siebie
Otrzymałam poczucie bezpieczeństwa niezbędne do przystosowania sie do zmiany, a co więcej mądrość i moc by wykorzystać tę zmianę w odnalezieniu siebie, oraz w odnalezieniu nowego i dobrego życia.

Jeżeli stoisz na rozdrożu i nie wiesz, w którą stronę sie udać. Jeżeli masz odwagę na to by zajrzeć w głąb siebie i co najważniejsze pokochać siebie to Joanna będzie doskonałym przewodnikiem w tej podroży.

Pozdrawiam serdecznie.
Patrycja B
Jelenia Góra, 03.07.2009
 
 

*   *    *

U Pani Joanny znalazłam się w paĽdzierniku 2008 r. Zbyt dużo działo się w moim życiu ostatnimi czasy a potem nie potrafiłam tego „ogarnąć”. Jeszcze we wrześniu 2008 r. nie dopuszczałam do siebie myśli, że pójdę do psychologa. Teraz jak najbardziej polecam każdemu kto ma problemy ze sobą i nie umie sobie sam poradzić. Nie traćmy czasu! 

           (...) postanowiłam napisać E-mail. Tego samego dnia otrzymałam odpowiedĽ od Pani Joanny z terminem :). I do dzisiaj moja „współpraca” układa się świetnie, jestem zadowolona z każdej wizyty i cieszę się, że trafiłam na Panią Joannę!
            Po naszych spotkaniach mogę śmiało stwierdzić, że Pani Joanna przyczyniła się do tego, że teraz patrzę inaczej na siebie, na otoczenie i czuję się w nim o wiele lepiej. A przede wszystkim wiem, co robić, aby już więcej nie znaleĽć się w takiej sytuacji!
A tego właśnie nauczyłam się u Pani Joanny: „Nikt nie może tracić z oczu tego, czego pragnie, nawet kiedy przychodzą chwile, gdy zdaje się, że świat i inni są silniejsi. Sekret tkwi w tym, by się nie poddać” – Paulo Coelho

Kamila, lat 24
Jelenia Góra, dnia 26.06.2009



*   *   *

W życiu każdego człowieka zdarzają się różne, trudne sytuacje, np. śmierć bliskiej osoby, wypadek drogowy, nieuleczalna choroba, problemy rodzinne, zawodowe itp. W takich trudnych chwilach nie zawsze potrafimy sami znaleĽć rozwiązanie. Ogarnia nas depresja, tracimy apetyt, mamy problemy ze snem i nie potrafimy normalnie żyć. Wydawałoby się, że nic dobrego spotkać nas już nie może. 

Ja w ubiegłym roku również przeżywałam całe pasmo nieszczęść. Wypadek samochodowy mojej córki, śmierć ojca, a pod koniec roku uległam wypadkowi komunikacyjnemu w drodze do pracy. Na skutek wypadku miałam wstrząs mózgu, złamanie podstawy czaszki, liczne krwiaki oraz utratę węchu. Stres  i depresja utrzymywały się przez wiele tygodni. 

Pewnego razu, kiedy wracałam z osiedlowego sklepu, na jednym z wieżowców zauważyłam szyld z napisem PSYCHOLOG. Pomyślałam, że może warto by było skorzystać z porad psychologa. Zadzwoniłam i umówiłam się na wizytę. Już po pierwszym spotkaniu, kiedy opowiedziałam o swoich przykrych doświadczeniach życiowych, wiedziałam, że tylko Pani Joanna może mi pomóc. Terapia oraz kolejne wizyty wpłynęły na znaczną poprawę mojego stanu psychicznego. Pani Joanna jest nie tylko doskonałą specjalistką psychologii, jej miłe i bardzo ciepłe usposobienie wyzwala pozytywne emocje. Już sama rozmowa daje ogromną ulgę. Pani Joannie można powiedzieć o wszystkim, co nas trapi i męczy. Wskazówki oraz sposoby, jak walczyć ze stresem oraz z życiowymi problemami są bardzo skuteczne. Przekonałam sie o tym osobiście. Kiedy teraz coś mi się nie udaje, dzięki poradom Pani Joanny potrafię już samodzielnie stawiać czoła losowi. Jeśli boli was ząb, idziecie do stomatologa, jak boli ucho - to do laryngologa, jak szwankuje serce - kardiolog itp. Z pełnym przekonaniem chcę przekazać wszystkim ludziom to, że jeśli macie jakikolwiek problem życiowy, z którym nie możecie sobie poradzić, korzystajcie z pomocy fachowca - psychologa!
 
Pani Joannie Stelmach z Jeleniej Góry - super specjalistce w dziedzinie psychologii składam serdeczne podziękowanie za okazaną pomoc oraz wszystkie pozytywne emocje!!!

Violetta B. z Jeleniej Góry 
dnia 03.06.2009

 

*   *   *

Latem 2008 roku straciłam nagle pracę. Stało sie to tak nieoczekiwanie, że w żaden sposób nie byłam na ten fakt przygotowana. Najpierw pojawił się gniew, a zaraz potem rozpacz i czarne myśli. Przez trzy miesiące usiłowałam znaleĽć jakąś motywację do podjęcia jakichś działań. Niestety, nie byłam w stanie zrobić kroku do przodu. Każdy kolejny dzień był coraz bardziej beznadziejny.
W końcu doszłam do wniosku, iż sama sobie nie poradzę. Niezbędna była pomoc z zewnątrz. W Internecie znalazłam kontakt do pani Joasi Stelmach. Podczas naszych spotkań pani Joasia wskazała mi zupełnie inny sposób postrzegania rzeczywistości. Wyjaśniła Ľródło moich czarnych myśli i pokazała, jak szybko się ich pozbyć. Gorąco polecam wizyty u pani Joasi każdemu, kto znalazł się w ślepym zaułku i nie wie, jak z niego wyjść. Na pewno już pierwsze spotkanie wiele odmieni w Waszym życiu.

Joanna, lat 39
Jelenia Góra, 06.04.2009



*   *   *

- Nie muszę żyć dręczona przeszłością, ani w ciągłym lęku o przyszłość.

- Każdego dnia tworzę swoje życie.

- Mam prawo do własnych poglądów, stylu życia, szacunku i miłości dla samej siebie bez poczucia winy.

- „Od dzisiaj” mogę zacząć wszystko od nowa.

Jestem wdzięczna Pani Joannie za pomoc w zrozumieniu tych spraw oraz za okazane serce i osobiste zaangażowanie.

Małgorzata Królik
Jelenia Góra, dnia 22.01.2009

 

*   *   *

 
...„Największą zdradą w życiu jest zdrada samego siebie"... tych i innych słów nie zapomnę pewnie nigdy. 
To właśnie je usłyszałam od Pani...

Zawsze lubiłam pomagać innym...chciałam by każdy był szczęśliwy, uśmiechnięty i przepełniony miłością, by potrafił dostrzec piękno dnia codziennego, by czuł się spełniony by... do chwili kiedy sama zwątpiłam.. .chciałam naprawiać świat a zapomniałam, że świat to nie tylko inni ale przede wszystkim my.. JA...pogubiłam się gdzieś...dbałam o innych a zaniedbałam siebie, widziałam problemy innych a zagłuszałam własne, pomagałam innym a nigdy nie prosiłam o pomoc... głosiłam dumnie swoje prawdy a sama w nie zwątpiłam.. .mówiłam jak warto postępować a zrobiłam zupełnie inaczej...

TERAZ... uczę się na nowo, jak akceptować swoje uczucia, jak żyć w zgodzie ze sobą, jak kochać siebie i wiem, że jeszcze długa droga przede mną jednak już teraz czuję jak pięknie jest być SOBˇ - to takie Ľródło dobrej energii, które wyzwala chęć do życia... lepszego życia.

Dlatego dziękuję Bogu...dziękuję Pani rodzicom...dziękuję wszystkim którzy się przyczynili do tego, że istnieje taka osoba jak Pani... i w końcu DZIĘKUJĘ PANI... za to, że JEST i za to JAKA PANI JEST... i mogłabym powtórzyć to SŁOWO z tysiąc razy, jeśli tylko wiedziałabym, że wyrazi ono całą moją wdzięczność.

Jest Pani dla mnie pokładem miłości, mądrości, pokory, szczerości, szacunku, zrozumienia, uśmiechu, wiary, optymizmu... DZIĘKUJĘ!!!

Z życzeniami dalszych sukcesów życiowych,
Joanna ¦witalska
Jelenia Góra, 09.01.2009


*   *   *

Do Pani Joasi trafiłem w zaawansowanym stadium depresji, przyprowadzili
mnie wówczas rodzice po długim okresie proszenia i nalegania abym
skorzystał z porad psychologicznych. Mój pesymizm był wtedy tak wielki,
że nawet nie wierzyłem w możliwość jakiejkolwiek poprawy mojego stanu, a
poczucie własnej wartości na tyle niskie, iż byłem przekonany, że nie
zasługuje na żadną pomoc.

Już na pierwszym spotkaniu nabrałem sporego zaufania do Pani JoAsi -
zresztą wydaje mi się, że nie sposób jest nie dostrzec mądrości, ciepła
i dobra, które wręcz od Niej bije ;) Początki współpracy nie były dla
mnie łatwe, jednak nie ze względu na sposób prowadzenia spotkań, ale na
wiedzę z jaką się na nich spotykałem. Były to rzeczy bardzo pomocne i
wydawałoby się, że wręcz oczywiste lecz mimo wszystko trudno było
'wcielić je w życie' z głębokim poczuciem beznadziejności, którym byłem
przesiąknięty. Pani Asia krok po kroku prowadziła mnie przez ten Mrok
pokazując coraz to nową drogę do ¦wiatła. Kolejną bardzo ważna dla mnie
rzeczą - poza budowaniem poczucia własnej wartości - było obudzenie
wiary w 'Siłę Wyższa'. Przekonałem się jak wiele energii można czerpać z
własnej duchowości i jak ważna jest praca nad jej rozwojem.

Na dzień dzisiejszy mój trudny stan nie jest już przeze mnie
spostrzegany jako 'Kara Boska', a jako doskonałość niosąca za sobą wiele
przydatnych w życiu doświadczeń i wierzę głęboko, że pozostanie tak na
długo :)

Choć w referencjach padły już nie raz te słowa to i tak je powtórzę bo
zgadzam się z nimi w pełni: Pani JoAsia to nie lekarz czy terapeuta, to
Nauczyciel, przyjaciel i jeden z moich idoli życiowych :)

Wiele Pani zawdzięczam, jeszcze raz dziękuję !

Krzysztof Stefańczyk
Jelenia Góra, dnia 03.01.2009



*   *   *

W pewnym momencie mojego życia stanęłam na zakręcie i nie umiałam sobie poradzić z problemami. Próbowałam sama dać sobie rade, ale było coraz gorzej, popadałam w coraz większą depresję, nie umiałam funkcjonować bez leków. W końcu doszłam do wniosku, że tak dłużej nie da się żyć. Podjęłam decyzję, aby podjąć terapię.

Panią Joannę Stelmach wybrałam z ogłoszenia w gazecie, zadzwoniłam i ze strachem poszłam na pierwsza wizytę. „Umierałam” wręcz ze strachu i obawy, ale jakie było moje zdziwienie, gdy przywitała mnie przesympatyczna, ciepła osoba. Taka uśmiechnięta i pogodna – a że pierwsze wrażenie jest najważniejsze – zanim zaczęłam mówić o sobie i swoich problemach wiedziałam, że dobrze wybrałam terapeutkę. Była moim przeciwieństwem – radosna, szczera, a ja - wrak człowieka, na granicy wytrzymałości z samą sobą, targana myślami samobójczymi.

Teraz, po trzech miesiącach terapii jestem zupełnie inną osobą. Dzięki Pani Joannie zrozumiałam, że to, kim jestem i jak żyję zależy tylko ode mnie, zaczynam wierzyć, że uda mi się zmienić moje życie. Wiem, że jeszcze dużo muszę nad sobą pracować, ale Pani Joanna pokazała mi jak pokonywać trudności, pozbywać się wątpliwości. Dzięki Niej mam siłę żyć inaczej i walczyć o lepsze życie. Jestem bardziej pewna siebie, powoli odzyskuję poczucie własnej wartości. Inaczej patrzę na swoją osobę.

Wiem, że jak będę miała jakiś problem, zawsze mogę pójść i porozmawiać z Panią Joanną, która mnie wysłucha, nie będzie oceniać czy dawać gotowych „recept” jak żyć, ale pokaże możliwości i sposoby, jak sobie poradzić.

Nauczyłam się, że to jak postępuję i jakie są moje decyzje zależy tylko ode mnie, nikt nie ma prawa decydować za mnie, jak to było w przeszłości. Dzięki tej terapii staję się bardziej samodzielna, odważna, zaczynam domagać się od innych szacunku. Wiem, że będzie coraz lepiej.

Dziękuję pani Joanno.

Dorota
Jelenia Góra, dnia 22.12.2008





*   *   *

Przychodzi taki moment w życiu, kiedy zaczyna się wątpić w sens życia i swojej wiary, w uczciwość Boga i świata, w istnienie logiki… a minione wydarzenia, utracone wartości ,przysłaniają nowe możliwości, gdy dzień trzeba przetrwać po bezsennej nocy.

W amoku natrętnych myśli i bolesnych wspomnień udało mi się jednak przyznać przed sobą, że dalej tak nie mogę że sama, mimo iż radzę sobie ze wszystkim dookoła, to z tym co jest najbliżej – we mnie, z samą sobą , nie potrafię poradzić. Może człowiek wiele jest w stanie znieść a co nie zabije to wzmocni…?

A z pomocą Asi można nauczyć się widzieć więcej niż tylko gorzką lekcje życia.

Nie, ona nie uczy, nie leczy, nie hipnotyzuje, przed nią się nie spowiada… 

Ona po prostu pokazuje Nas samych, pozwala zobaczyć się w sobie, a przy tym zaraża radością życia, spokojem.


Nie daje gotowej recepty na uniknięcie życiowych kryzysów i ludzkich wątpliwości, nie zapobiega śmierci i rozwodom…
Joasia pokazuje, że to wszystko jest nam tak bardzo potrzebne, że nie potrafimy w swoim żalu ogarnąć tego zrozumieniem.
Mobilizuje do szukania odpowiedzi, pracy nad sobą. Kieruje do głębi naszych wewnętrznych pytań, potrzeb i możliwości.


Wcale nie poszłam do niej w smutku, czy z depresją…  Gorzej, bo umiejętnie chowałam w najgłębszych zakamarkach swojej głowy wszystko co mnie męczyło, zraniło, nie dawało spokoju, tak bardzo że nikt by nie uwierzył, że można nie spać całymi nocami dręcząc się żalem i gniewem do świata, płacząc z bezsilności zrozumienia dlaczego straciłam to, co najbardziej kocham, a potem od rana do kolejnego zmierzchu mieć ogromne pokłady energii, optymizmu, humoru i radości z chwil obecnych … i tak przez prawie 3 lata.
Żyłam nadzieją, że czas leczy rany… oczywiście zalecza a my tłumimy swoje wątpliwości zajmując się wszystkim tylko nie sobą…

Asia obudziła moją wiarę, pokazała kierunki patrzenia, możliwości… argumentowała moje zarzuty przeciw sensowi dawania życia i śmierci dziecka, definicji zła.  Dyskusje z nią rodziły pytania, potrzebę zrozumienia, nowe możliwości.
Pokazała mi wielowymiarowość dobra , i że jestem w stanie uporządkować sobie swój światopogląd, duchowość, z innej perspektywy spojrzeć na to co mnie spotyka, cieszyć się wszystkim, co przynosi życie, które sami sobie tworzymy .

Dziękuję Asiu ;)
Iwona Liszt
Lubań, dnia 06.08.2008

 

 

*   *   *

 W skomplikowanej sytuacji zdrowotnej i psychologicznej, mam okazję w przypadku mojego syna – do korzystania z usług pani magister Joanny Stelmach – psychologa.

Mogę obiektywnie stwierdzić, że obok wiedzy stale pogłębianej, widzę, z jakim zaangażowaniem nie licząc się często z własnym czasem poświęca się choremu, gdzie tylko można liczyć na długoplanową poprawę w czasie.
Osoba ta jest godna polecenia i jak mogłem przekonać się podejmuje się też trudnych zadań, gdzie na wyniki należy poczekać. Uważam, że można jej powierzyć trudne problemy psychologiczne, które niestety same się nie rozwiążą.

Prof. Dr habil. n. med. Zbigniew Domosławski
Jelenia Góra, dnia 7. VII. 2008

  

*   *   *


„Pada deszcz
jestem kroplą
wsiąkam w melancholię
topię się w rozmyślaniach
gubię się w bezkresnym oceanie dni

Gdyby tylko była druga kropla...
dwoje to już coś
tylko kiedy spadnie ten odpowiedni deszcz...
... i kropla”

 

Fragment mojego „podstawówkowego” wiersza chyba najlepiej obrazuje z jakim nastawieniem zgłosiłam się do Pani Joasi.

To było parę miesięcy temu...

Podczas spotkań Pani Joasia nauczyła mnie, że każda „pogoda” jest dobra, że nie należy walczyć z „aurą”. Nauczyła, że tylko wiara i spokój, a przede wszystkim pełna akceptacja pozwalają przeczekać tą porę deszczową jak również znaleĽć w niej pozytywne strony.

Każdy wie, że po deszczu wschodzi słońce. Słońce, które rozgrzewa serce, dodaje siły i wiary, topi niepewność, ból, lęk. Tylko czasami jakbyśmy o tym zapominali... ;)

Dzięki Pani Joasi u mnie na horyzoncie właśnie wschodzi słońce. Na razie nieśmiało, ale jego droga za to jest pełna wiary, pewności, odwagi. Przecież nikt nie zatrzyma słońca ; )

Już nie czuję się kropelką...

Każde spotkanie z Panią Joasią było dla mnie wielką lekcją. Jej pełna akceptacji i wiary postawa pozwalała na mówienie bez oporów o rzeczach, o których czasami wcale nie jest łatwo mówić. Nie oceniała, nie krytykowała, doradzała.

Wiara – o niej jeszcze raz. Odnosiłam wrażenie, że Pani Joasia posiada jej niezmierzone pokłady. Nie ma chyba sposobu żeby nie udzielała się ona każdemu kto z nią rozmawia. Wiara poparta zarówno naukowymi dowodami, wiedzą podręcznikową jak również, a może przede wszystkim, własnym życiowym doświadczeniem.

Wielki dar. Niezwykła kobieta. Wspaniała nauczycielka.

P.S.

Gdyby słowa „gorąco polecam” nie kojarzyły mi się tak z tymi wszystkimi kiepskimi akcjami marketingowymi to napisałabym je tutaj teraz wielkimi literami ;)))

Magdalena Orłowska
Psycholog
Jelenia Góra, 03.04.2008

 

 

*  *  *

„Nasza współpraca układa się doskonale. Pani Joasia jest wspaniałą, przesympatyczną osobą, jedyną, której mogę wszystko powiedzieć. Jest mi bardzo bliska – jest dla mnie jak powierniczka, przyjaciółka. Wiem, że Pani Joasia mnie wysłucha, zrozumie, doradzi. Dzięki jej pomocy dostrzegam w moim życiu sens i piękno, które mnie otacza. Naprawdę, nie mogę się doczekać naszych spotkań!

Jeleniogórzanka, lat 54
19.06.2008

 

 

*  *  *

„Pani Joanna Stelmach jest moim psychoterapeutą już ponad 1,5 roku. Wykonuje swoje zadania bardzo obowiązkowo i solidnie. W czasie terapii wykazała się ogromnym doświadczeniem w dziedzinie psychologii i głęboką wiedzą na temat mojego problemu. Dzięki jej osobistemu zaangażowaniu oraz sposobowi, w jaki motywowała mnie do wytężonej pracy zauważam duże zmiany w moim zachowaniu.

Pani Joanna jest osobą bardzo ambitną, ciągle podnoszącą swoje kwalifikacje, które wykorzystuje zarówno w czasie swojej pracy w MOPS-ie jak na indywidualnych spotkaniach.



Bardzo się cieszę, że mogę nadal współpracować z Panią Joanną.

Z pełną odpowiedzialnością polecam Panią Joannę wszystkim zainteresowanym pracą nad własną osobą. Jestem przekonana, że jest osobą, która sprosta wielu zadaniom i spełni oczekiwania najbardziej wymagających klientów.”

Z poważaniem:
Lucyna Kornobys
Jelenia Góra, 15.03.2008 r.

 

 

*  *  *

„Pani Joanna Stelmach, psycholog, była zatrudniona w Centrum Edukacji i Pracy Młodzieży w Jeleniej Górze, w okresie VI-IX/2006, przy realizacji projektu „Twoja wiedza – Twój sukces” edycja 2006 „NAUKA – WIEDZA – PRACA”. Obowiązkami pani Joanny Stelmach było udzielanie indywidualnych konsultacji psychologicznych oraz przeprowadzanie zajęć grupowych z młodzieżą w wieku 18-24 lat – warsztatów integracyjnych (z elementami technik komunikacji, negocjacji, asertywności i twórczego rozwiązywania problemów), a także dotyczących przeciwdziałania agresji i profilaktyki uzależnień.

Pani Stelmach wykonywała swoją pracę z pełnym zaangażowaniem. Szybko nawiązała dobry kontakt z młodzieżą i współpracownikami. Prowadzone przez nią treningi uzyskały bardzo dobre opinie u uczestników warsztatów – ocenili je jako bardzo interesujące, znaczenie poszerzające ich wiedzę i umiejętności. Wysoko ocenili program i metodykę zajęć, m.in. wyraĽne określenie celów treningów, logiczne ułożenie programu i jego realizację. Osobę prowadzącą postrzegali jako dobrze przygotowaną merytorycznie, zrozumiale przekazującą wiedzę, umiejętnie kontrolującą zachowania uczestników, a jednocześnie ciepłą, otwartą, pogodnie usposobioną. (…)

Reasumując – pani Joanna Stelmach dała się poznać jako psycholog znakomicie nawiązujący pozytywne relacje z młodzieżą, umiejący przekazać im treści w atrakcyjny, zajmujący i rozwijający sposób; jako trener tworzący atmosferę sprzyjającą otwartości, życzliwości i współpracy w grupie.”

Dyrektor Centrum Edukacji i Pracy Młodzieży OHP w Jeleniej Górze
Czesław Dudzik
Jelenia Góra, dnia 03.10.2006 r.

 

 

*  *  *

„(…) Pani Joanna Stelmach była zatrudniona w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Jeleniej Górze w Dziale Opieki nad Rodziną i Dzieckiem na stanowisku pracownika socjalnego ds. rodzin zastępczych, od 01.10.2001 r. do 31.05.2006 r.

Jednocześnie pani Joanna Stelmach była zatrudniona na umowę zlecenie w Dziale Profilaktyki Uzależnień przy Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Jeleniej Górze na stanowisku psychologa od dnia 08.11.2002 r. do 31.12.2005 r. W tym czasie prowadziła grupę samopomocy dla kobiet doświadczających przemocy w rodzinie, a także udzielała indywidualnych konsultacji osobom potrzebującym pomocy psychologicznej, m.in. ofiarom przemocy domowej i rodzicom szukającym wsparcia w procesie wychowywania dzieci. (…)

Klientów traktowała z dużym szacunkiem; profesjonalnie i zarazem empatycznie reagowała na zgłaszane przez nich problemy, chętnie służąc swoją wiedzą psychologiczną. Klienci doceniali klimat bezpieczeństwa i zaufania, jaki stwarzała oraz umiejętność nawiązywania serdecznych i bezpośrednich relacji zarówno z osobami dorosłymi (rodzinami zastępczymi) jak i ich wychowankami.

Jest osobą ciągle podnoszącą swoje kwalifikacje. W czasie pracy w Ośrodku wzięła udział w licznych szkoleniach i konferencjach. Jest autorką projektu „Razem przeciwko przemocy”, wdrożonego do realizacji w latach 2002-2003, a także ulotki dotyczącej przeciwdziałania przemocy w rodzinie, która została rozprowadzona w wielu szkołach i instytucjach Jeleniej Góry. (…)”

Dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Jeleniej Górze
Danuta Tomaszczyk - Żarska
Jelenia Góra, dnia 31.05.2006 r.

 

 

 

« powrót | top